top of page

Twój nowy swing

Czy zdarza ci się stać nad piłką i mieć w głowie istną autostradę myśli? „Wyprostuj lewą rękę”, „Zegnij kolana”, „Nie podnoś głowy”… Jeśli brzmi to znajomo, mam dla ciebie propozycję na ten sezon zimowy: zapomnij o tym wszystkim. Zresetuj system. Zbudujmy twój zamach od nowa, ale tym razem – prościej.


golfista ustawiający się do uderzenia wedge'm

Wielu uczniów przychodzi do mnie z tym samym problemem: nadmiar informacji. Mówią wprost, że najchętniej wymazaliby z pamięci wszystko, co wiedzą o technice i nauczyli się uderzać instynktownie. Czy jesteś jedną z tych osób?

Żyjemy w erze technologii. Nagrywamy swoje zamachy, analizujemy kąty na symulatorach, sprawdzamy prędkość główki kija. To wszystko jest ważne, ale technologia ma jedną wadę – jest ślepa na to, co czujesz. Na ekranie nie widać twojego napięcia mięśniowego, nie widać zaburzonego rytmu, a przede wszystkim nie widać braku balansu.

Dlatego tej zimy chcę, żebyś przestał myśleć o swingu jak o skomplikowanej instrukcji obsługi promu kosmicznego. Zacznij myśleć o nim jak o wahadle.


TRAFIENIE

Efekt uboczny, a nie główny cel

Zapomnij o próbach kontrolowania momentu uderzenia w piłkę. Twoim zadaniem jest wyłącznie „rozbujanie” kija. Cały zamach musi być swobodny, jak ruch wahadła zegara, który po prostu podąża swoją ustaloną ścieżką. Wahadło ma swój punkt startu i punkt końcowy i to na nich musimy się skupić.

W golfie te punkty to:


trener golfa pokazuje ruch ciała przy backswingu
Punkt A: Szczyt twojego zamachu (backswing).
trener golfa pokazuje ruch ciała po zakończeniu zamachu
Punkt B: Pełna, zrównoważona pozycja końcowa (finish).

To, co dzieje się w ułamku sekundy pomiędzy tymi dwoma punktami – faza zejścia i trafienia – jest tak dynamiczne i szybkie, że nie jesteś w stanie tego świadomie kontrolować. Próba sterowania kijem w strefie uderzenia kończy się zazwyczaj spięciem, sztywnością i utratą tempa.

Dlatego zmień swoje podejście: trafienie w piłkę musi być jedynie „efektem ubocznym” swobodnego rozbujania kija od A do B. Jeśli ciało i kij są w dobrym balansie i pozwalają na płynny ruch, piłka po prostu znajdzie się na drodze kija.


BALANS I OBRÓT

Bez tego ani rusz!

Aby wahadło zadziałało, potrzebujemy dwóch fundamentalnych elementów, które będą działy się automatycznie: stabilnego balansu oraz prostego obrotu.

1. Prosty obrót

Jeśli odłożysz kij i ręce na chwilę przestaną istnieć, twój swing sprowadzi się do czystej rotacji korpusu. Twoim celem jest osiągnięcie dwóch krańcowych pozycji, bez myślenia o rękach:


trener golfa pokazuje prawidłowy obrót ciała podczas zamachu golfowego
Punkt A (Backswing): Musisz obrócić się na tyle, by stanąć plecami do celu.
trener golfa pokazuje prawidłowe wykończenie zamachu golfowego
Punkt B (Finish): Musisz obrócić się na tyle, by stanąć wyprostowany klatką piersiową do celu.

To jest cały ruch, który musisz kontrolować.


2. Dobry balans

Wahadło rozbuja się swobodnie tylko wtedy, gdy masz stabilną podstawę. Niestety, kamera czy symulator nie pokażą, które mięśnie napinasz i jakie jest tempo twojego zamachu. Musisz to poczuć.

Ułóż jeden kij pod stopami – wymusi to natychmiastową koncentrację na stabilności. Teraz powoli wykonuj obroty A i B, czując każdy milimetr przesunięcia ciężaru.

W momencie ustawienia zarówno palce, jak i pięty dotykają podłoża, a aby odpowiednio się obrócić, będzie się to zmieniać:

– Przy zamachu (Punkt A) poczuj, jak ciężar opiera się na prawej pięcie i lewych palcach;

– Teraz następuje zmiana kierunków – prawa pięta idzie na palce, a lewe palce idą na piętę;

– Utrzymaj stabilność: Przy wykończeniu (Punkt B) utrzymaj kluczowy balans: lewa pięta i prawe palce.

Ten specyficzny rozkład ciężaru pomoże ci utrzymać się w centrum i nie „wyjechać” z linii w trakcie backswingu, co jest kluczem do odzyskania swobody i swobodnego rozbujania kija.


CIAŁO I RĘCE

Ciało prowadzi ręce, ręce prowadzą kij

Kiedy twoje ciało wykonuje obrót z punktu A do punktu B z zachowaniem idealnego balansu, nadszedł czas, aby zrozumieć rolę rąk.


Zapomnij o „prowadzeniu” kija. Twoje ręce to nic więcej niż liny, które muszą być luźne i silnie podążać za obracającym się korpusem. To ciało jest silnikiem, a ręce i kij są jego przedłużeniem.


Kiedy uczysz się, że ciało jest motorem, odkryjesz, że:

1. Im luźniejsze ręce, tym większa prędkość: Próba kontrolowania nadgarstków czy ramion powoduje ściskanie kija i spowalnia cały mechanizm. Chcemy, aby kij poruszał się z maksymalną swobodą, a to osiągniesz tylko, jeśli ręce będą rozluźnione.

2. Im szerszy zamach, tym większa odległość: Im szerzej prowadzisz ręce za obrotem korpusu w backswingu, tym większy łuk zatacza główka kija. A większy łuk to większa prędkość. Im dalej i szerzej prowadzisz ręce za ciałem, tym szybciej i mocniej uderzasz. Nie próbuj wymuszać szerokości, ale pozwól, by swobodny obrót ciała naturalnie pociągnął twoje ręce.


prawidłowy zamach gry w golfa

prawidłowe wykończenie gry w golfa

Twoje ręce mają być pasażerami, a ciało kierowcą. Skup się na dynamicznym przejściu z Punktu A do Punktu B, a siła odśrodkowa sama pociągnie kij z maksymalną prędkością przez strefę uderzenia. Nie próbuj wcelować w piłkę. Staraj się płynnie przepuścić kij przez piłkę.

Zima to twój czas na reset. Nie dokładaj kolejnych instrukcji technicznych – odejmuj je.

Pamiętaj o prostej mantrze: A do B. Twoja jedyna praca to upewnić się, że masz stabilny balans i że swobodnie obracasz korpus z pozycji plecy do celu do pozycji klatka do celu. Gdy osiągniesz tę swobodę, twoje ręce zrelaksują się i naturalnie wygenerują prędkość.

Zapomnij o tym, co cię usztywnia. Skup się na rozbujaniu kija. W ten sposób wiosną wejdziesz na pole z nowym, uproszczonym swingiem, który będzie szybszy, mocniejszy i, co najważniejsze, pozwoli ci cieszyć się grą bez paraliżu analitycznego.


Golf&Roll 04/2025

Fot. Marek Darnikowski


Komentarze


Chcesz poprawić swoją grę? Dołącz do obozu treningowego w Sobieniach w 2026:

bottom of page