W deszczu grasz inaczej, nie gorzej
Jeden z moich uczniów grał w Sobieniach, dziewiąty dołek, sto czterdzieści metrów do flagi, zaczynało padać. Wyciągnął 6 iron - dokładnie ten, którym zawsze trafia na ten dystans - i przeleciał green, lądując tuż przed granicą pola, o włos od out of bounds.
"Ale jak to" - zdziwił się - "w deszczu piłka powinna lecieć krócej, bo krople spychają ją w dół?"
To dokładnie odwrotna intuicja niż rzeczywistość na polu.
Doug Ford, zwycięzca Masters i PGA Championship z lat 50., spisał to już w 1960 roku, i wciąż jest aktualne: na mokrej trawie piłka leci wyżej i dalej. Wilgotna powierzchnia kija daje mniej tarcia, czyli mniej rotacji wstecznej, przez co piłka dłużej leci w powietrzu. Efekt jest konkretny - szóstka z mokrej trawy poleci tak daleko, jak piątka z suchej. Kto w deszczu bierze swój zwykły kij na dany dystans, gra jednym numerem za dużym kijem, o tym nie wiedząc.
Blisko greenu sytuacja jest nieco inna. Mokry green działa trochę jak gąbka - łapie piłkę szybciej, niż się spodziewasz. Bez normalnego odbicia i dotoczenia potrzebujesz śmielszego uderzenia - piłka po odbiciu zatrzyma się szybciej, więc musisz lądować bliżej flagi.
Na samym greenie zasady też się zmieniają. Mokra powierzchnia jest wolniejsza, więc piłka mniej skręca - przy celowaniu weź pod uwagę mniejszy łuk niż zwykle, ale zrób większy zamach niż na suchym greenie. Uderzaj przy tym pewniej, nie ostrożniej.
Zatem pamiętaj: gdy zaczyna padać, bierzesz kij o jeden numer mniejszy niż zwykle na dany dystans, grasz śmielej zza greenu i uderzasz putty z przekonaniem, nie z obawą.
I jeszcze jedno: czy Twoja odzież przeciwdeszczowa pozwala się swobodnie obracać i wykonać zamach z normalną prędkością, czy może przez mokrą rękawiczkę zaciskasz kij mocniej niż zwykle. To drugie dzieje się niemal odruchowo - i psuje swing skuteczniej niż sam deszcz. Rozwiązanie jest proste: rękawiczki przeznaczone do gry w deszczu trzymają grip nawet na mokro, więc nie musisz nadrabiać siłą uścisku.
Deszcz nie zmienia zasad gry. Zmienia tylko to, które z nich akurat obowiązują.

